Realizacja dla warszawskiego biura emagine to był wyścig z czasem, ale widok zielonej przestrzeni wynagrodził nam wszystko. Zobacz, jak wstawiliśmy żywą zieleń w gotowe meble, rozwiązaliśmy problem ciemnych korytarzy i dopasowaliśmy rośliny do architektury wnętrza – wszystko to bez kompromisów w estetyce.
Projekt dla biura emagine przy ul. Wroniej w Warszawie był realizacją, która od początku wymagała od nas szybkiego działania. Klient zgłosił się z potrzebą dostarczenia roślin w bardzo krótkim czasie, a dodatkowym wyzwaniem okazało się to, że część przestrzeni była już wcześniej zaprojektowana i wyposażona w gotowe elementy zabudowy.
W biurze czekały na nas lockery, regały oraz donice przy słupach, przygotowane wcześniej przez architekta. Naszym zadaniem było więc nie tylko wstawienie zieleni, ale przede wszystkim takie dopasowanie jej do gotowych mebli, by całość nie tylko wyglądała spójnie, ale również sprawdzała się pod kątem użytkowym.



Biurowa zabudowa, która stała się “ogrodem”
Szybko okazało się, że to, co dobrze wygląda w projekcie wnętrza, nie zawsze jest gotowe na kontakt z naturą. Część mebli nie była przystosowana do posadzenia w niej roślin. Dlatego jednym z najważniejszych zadań było znalezienie odpowiednich wkładów do lockerów, tak aby rośliny wyglądały, jakby wyrastały bezpośrednio z zabudowy, a jednocześnie miały warunki do wzrostu i późniejszej pielęgnacji.



Zieleń dopasowana do architektury biura
W aranżacji bardzo ważne było to, by rośliny nie wyglądały jak przypadkowo dostawiony element. Biuro miało miękką, zaokrągloną architekturę - obłe linie pojawiały się w ścianach, meblach i elementach zabudowy, dlatego także zieleń musiała wpisać się w ten język wnętrza.
Rośliny trafiły nie tylko do lockerów, ale też na regały oraz do półokrągłych donic wokół słupów.



W części wspólnej również pojawiły się nasadzenia w zabudowie - rośliny miały “otulać” pracowników i sprawiać, że zieleń będzie towarzyszyć pracownikom również w tych luźniejszych momentach dnia.


Ciemne korytarze i żywe rośliny zamiast sztucznych
Jednym z większych wyzwań w tym projekcie były donice wokół słupów ustawionych na korytarzach. Miejsca, w których były ustawione, były praktycznie pozbawione naturalnego światła. Klient nie chciał stosować roślin sztucznych, więc trzeba było znaleźć rozwiązanie, które pozwoli utrzymać tam żywą zieleń.


Odpowiedzią były specjalistyczne lampy doświetlające. Każda lampa została przypisana do konkretnego słupa i tak dobrana, by rośliny mogły faktycznie funkcjonować w przestrzeni bez okien.
Co ważne, oprawy dopasowano kolorystycznie do istniejącej architektury. Zastosowano czarne lampy, które dobrze współgrały z sufitami i całą estetyką wnętrza.

Tam, gdzie światła było mniej, liczył się spryt
Korytarze nie były jedynym miejscem, w których występował problem oświetlenia. Dotyczyło to także części wspólnej, gdzie zostały zaplanowane wysokie donice-słupy. Przez to, że rośliny stały bezpośrednio przy oknie, zawsze jedna ich strona byłaby niedoświetlona.

W takich punktach zastosowaliśmy rozwiązanie, które ułatwia późniejszą opiekę nad roślinami. Zamiast sadzić je bezpośrednio w stałej zabudowie, umieściliśmy je w pojedynczych doniczkach, które można wyjmować i rotować w kierunku światła. Wszystko po to, aby roślina rozwijała się równomiernie i z każdej strony jednakowo.

Dzięki dużym gabarytom donic, mogliśmy wprowadzić do biura duże rośliny, które nadają wnętrzu prestiżowy, nowoczesny charakter.

Świadomy dobór donic i gatunków roślin
W tej realizacji ważne były nie tylko same rośliny, ale również donice. Wszystkie dodatki dobieraliśmy tak, by współgrały z materiałami obecnymi już w biurze. Ponieważ regały łączyły drewno i metal, postawiliśmy na matowe donice w kolorze antracytowym. Miały nie dominować w przestrzeni, ale podkreślać zieleń i dobrze wtapiać się w całość.


Równie świadomy był dobór gatunków - np. w lockerach, które zwykle znajdują się dalej od okien, pojawiły się przede wszystkim Zamiokulkasy, Monstery Monkey i Epipremnum, czyli rośliny, które dobrze sprawdzające się w biurowych warunkach.

Szybka realizacja i spektakularny efekt dżungli w biurze emagine
Szybkie tempo realizacji nie musi oznaczać kompromisu jakościowego. W krótkim czasie udało nam się zazielenić gotowe meble klienta, dopasować rośliny do zróżnicowanych warunków oświetleniowych, dobrać odpowiednie wkłady i donice, a także rozwiązać problem ciemnych korytarzy bez uciekania w sztuczną zieleń.

Ważne było też myślenie o tym, co stanie się z roślinami po zakończeniu montażu, dlatego projekt od początku uwzględniał nie tylko estetykę, ale też późniejszą pielęgnację i wsparcie ich wzrostu.
Podoba Ci się ten efekt i szukasz podobnych rozwiązań? Skontaktuj się z nami!